Trudno ustalic kiedy koty syberyjskie pojawily sie w Polsce.Mysle,ze razem z powrotem polskich zeslanców z Syberii.Zdarzalo sie,ze rodziny te wracaly z ulubiencami- tak bylo napewno przy powrotach z wieloletnich zeslan rodzin w okolicach Irkucka .W 1990 r. na pokazie kotów w Warszawskich Lazienkach oraz w nastepnych dniach rozmawialy ze mna osoby,które znaly koty syberyjskie jeszcze z wlasnego pobytu na Syberii.Byly to starsze osoby,które opowiadaly jak te koty zachowywaly naturalnych.warunkach.Opowiadano mi ,ze mimo, ze faktycznie zyly w lasach to bardzo szybko sie udomawialy i oswajaly.Koty te zyly na obrzezach lasów i potrafily na pniach drzew przeplywac rzeki.W dzikich i skrajnie trudnych warunkach byla to umiejetnosc niezbedna do przetrwania.
Nastepny etap to przywozenie kotów [syberyjskich i mieszanych z syberyjskimi] z ówczesnego Zwiazku Radzieckiego przez pracowników amabasad, i róznego rodzaju polskich placówek w ZSRR. Polacy wracajacy na stale po pracy - lub co tez zdarzalo- z wizyt rodzinno-towarzyskich przywozili koty syberyjskie,do których byli przywiazani- najczesciej ze wzgledu na dzieci.
Wszystkie te koty nie mialy rzecz jasna zadnych dokumentów i nie mogly byc traktowane jako koty hodowlane.
W polowie lat 80-tych gdy powstalo juz Stowarzyszenie Hodowców Kotów Rasowych w Polsce powoli powstawaly tez kluby milosników kotów w ZSRR.
Kluby te zaczely kontrolowac hodowle,czuwac nad prawidlowym doborem par do rozmnazania i wydawac stosowne dokumenty.
Pierwszym kotem syberyjskim rodowodowym tj.z udokumentowanym pochodzeniem zarejestrowanym w Stowarzyszeniu byla Bajra Rolas.
Bajrunia na tym zdjeciu ma 15 lat ale jej oczy zachowaly gleboka szmaragdowa barwe.
|